Minimalizm

|

minimalny minimalizm i wolna powolność

Marka

Czerwiec 26th, 2015 at 19:00

Nie przeczytałam książki No logo. Może się kiedyś za nią “zabiorę”. Bo mam. Ale nawiązuję, bo ostatnio miałam do czynienia z markami ciuchowymi. No dobra, duże słowa.

Chciałam po prostu, mianowicie, kupić sobie buty.

Na lato.

Całkiem zwyczajne.

Białe i czarne espadryle.

Musiałam wytłumaczyć konkubentowi, co to są espadryle. To znaczy nie musiałam, ale żeby wiedział, dlaczego mnie nie będzie przez pół soboty. Bo słusznie przewidziałam, że zakup ZWYKŁYCH SZMACIANYCH BUTÓW W NAJPOSPOLITSZYCH KOLORACH jest arcytrudny.

Były z kokardkami, z cekinami, z napisami, w kwiatki i kratkę, w kolorach jaskrawych, ale takich zwyczajnych, czarnych i białych, z materiału, wygodnych, że się je zakłada i się nawet nie czuje, że coś się ma na nodze, to nie ma.

Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.

Ostatecznie kupiłam czarne z cekinami i kokardką, ale bez chamstwa. Znaczy subtelne. Tyle, że sztywne jak nie wiem co, może jak żelazo, niby szmata, ale jakaś wredna.

Na razie nie umiem w tym chodzić dłużej niż godzinę.

Wmawiam sobie, że się rozejdą, no, kto wie, może się rozejdą.

Zakupu dokonałam w takim średniocenowym sklepie, w sensie, że ani górna półka, ani dolna, tak pośrodku.

I walczę.

A bolące stopy, to nie jest hop siup, to jest poważna sprawa, prawie jak bolący ząb.

A może równie.

I po kilku dniach poszłam do tak zwanego dyskontu po owoce i warzywa. I patrzę – są buty, ładne, takie jak bym chciała, nie espadryle, ale blisko, mój rozmiar. Tanie. Biorę. Wzięłam bez mierzenia.

I co? I oczywiście idealne są. Mięciutkie, delikatne, wcale ich nie czuję na stopie.

Konkubent w dyskoncie nie kupuje, bo mówi, że tam się wykorzystuje pracowników.

Ja kupuję.

Jest mi jakoś głupio, przyznaję, ale kupuję.

Jak sobie policzę ile wydaję w społemiu, a ile w dyskoncie, to kupuję. Niby stać by mnie było na kupowanie w społemiu, ale mi szkoda pieniędzy.

To mnie w ogóle nie usprawiedliwia, wiem.

Mogłabym ograniczyć wydatki i tyle.

Czy coś by to zmieniło, gdybym przestała kupować w dyskoncie?

Czytałam, że mięso i nabiał są tanie, a produkty wegańskie drogie, bo do tych pierwszych dopłacają rządy różnych państw. Ale czytałam też, że w USA po raz pierwszy McDonalds zamknie więcej barów, niż otworzy.

Czyli można, że tak powiem, głosować portfelem.

Akurat do Mcdonaldsa i do KFC nie chadzam, chyba że do toalety, ale do innych sieciówek zdarza mi się. Myślę, że to nie jest właściwe. Ale trudno mi się powstrzymać.

A mogłabym “głosować portfelem”.

Tymczasem nie robię tego i wybieram wygodne buty.

6 Responses to “Marka”

  1. Andzia Says:

    Hej Mini
    Oj ja głosuję portfelem – organiki, zero skóry zwierzęcej, mówię nie sieciowym kawiarniom. Ale gadżety do makijażu kupuję z najwyższej półki, ze względu na ładne opakowanie. Bogata nie jestem, ale chcę się bogato poczuć. No i te moje wymyślne makijaże są teraz spakowane w torbie przed podróżą, a ja żeby przez te parę dni nie chodzić sautee kupiłam sobie najtańszy puder i maskarę (taką co to też niby wydłuża, pogrubia, robi pranie i dzieci rodzi) – i efekt jest łał! Moja nowa filozofia – parafrazując Twój post – chrzanić chanele i udawany luksus! A No name naprawdę polecam, przeczytałam dawno, i ciągle mi po głowie chodzi :)

  2. Thoughts Blender Says:

    Nie wiem czy byłaś kiedyś w McDonalds w USA, ale gdybyś tam weszła, to zrozumiałabyś ich złą passę. W USA już od dawna panuje przekonanie, że to najgorszy fastfood z możliwych.
    A co do głosowania portfelem, to mam wrażenie, że często pod tym hasłem kryje się po prostu snobizm. Wiesz, ile razy słyszałam wypowiadane z wyższością słowa ‘nie chodzę do Walmarta’? Tym ludziom wcale nie chodzi o sprzeciw wobec wykorzystywania pracowników, a o podkreślenie, że mogą sobie pozwolić na zakupy w Whole Foods.

  3. mini Says:

    Andzia, a widzisz:). Ja też jestem nadal zadowolona z moich butów, jeszcze się nie rozpadły i są wygodne. Sama nie wiem czy to się nie zaczyna wszystko mieszać, jeśli chodzi o jakość. Wydaje mi się, że kiedyś były marki, których zakup gwarantował dobrą jakość. A ostatnimi czasy zdarzało mi się kupić buty czy ubranie z tzw. wyższej półki i wcale nie było lepsze jakościowo i bardziej trwałe od tanizny z bazaru. Nie wiem, może tylko najwyższa półka jest solidna, ale ta jest dla mnie, że się tak metaforycznie wyrażę, za wysoko.

  4. mini Says:

    Thoughts Blender – w ogóle nie byłam w USA, a w McDonalds gdziekolwiek, tak, żeby coś zjeść, a nie skorzystać z toalety, lata temu (na loda albo shake’a). W Polsce chyba jeszcze dla wielu osób to jest przyjemne miejsce z dobrym jedzeniem, chociaż kiedy widzę ile się np. w Wwie narobiło knajpek ze smacznym i zdrowym jedzeniem, często całkiem niedrogim, to naprawdę tego nie rozumiem. Zapewne kryje się czasami, a może i często, za takimi twierdzeniami (nie kupuję w…, nie chodzę do…) snobizm, ale nigdy tak do końca nie wiemy jakie są czyjeś intencje, a przynajmniej w niektórych przypadkach efekty są korzystne. Np. ostatnio w Polsce “modny” stał się weganizm, na pewno wiele osób zmienia dietę ze snobizmu, ale i tak mnie to cieszy. Akurat konkubent nie chodzi do dyskontu ze względu na pracowników, więc zakładam, że są też inni, którzy mają bardziej szlachetne intencje.

  5. Pensjonarka Says:

    a ja Ci powiem, że takie proste espandryle znalazłam bez problemu na allegro za 30pln, no name, ale wygodne, białe i do tego ze skórzaną wkładką :)
    co do głosowana portfelem – jestem zdania, że warto jednak, szczególnie jeśli chodzi o jedzenie. Niestety w dyskontach często to jedzenie jest najniższej dopuszczalnej jakości (np. kurczaki) a tu później szybko odbija się na naszym zdrowiu – popatrz jak nasze społeczeństwo zaczęło tyć – tańsze jedzenie temu sprzyja, jest wytwarzane na szybko, dla zysku i nie ma nic wspólnego z naturalnością.

  6. mini Says:

    Pensjonarko:) jakie ładne imię:), miło się kojarzy. Ha, pod latarnią najciemniej, nie szukałam na allegro, dzięki za wskazówkę.
    Ja też uważam, że warto głosować portfelem. Bardzo się staram to robić, nie zawsze mi wychodzi, ale się staram.

Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>