Minimalizm

|

minimalny minimalizm i wolna powolność

Upały

Sierpień 8th, 2015 at 19:48

Cóż, nie będzie to nic odkrywczego, upały mnie wykańczają. Na razie siedzę w Warszawie, wydaje się, że pobyt w mieście w taki gorąc to najgorsza możliwa możliwość, ale kiedy pomyślę o zatłoczonych nadmorskich plażach, wolę miasto. Aż mnie samą to dziwi. Przemieszczam się z budynku do budynku i trwam, mimo braku klimatyzacji. Najgorsze są wędrówki bezdrzewnymi ulicami, naprawdę, upały powinny uświadomić mieszczuchom, że drzewa, które być może wydają im się tylko ładnym dodatkiem do otoczenia, ale tylko dodatkiem, który można wyciąć z najbardziej absurdalnego powodu, są nie tylko piękne, ale i praktyczne.

W Warszawie wycina się dużo drzew i kiedy wycinają kolejne na mojej drodze do pracy czy w okolicy, w której mieszkam, zastanawiam się czy ten, kto o tym zadecydował w ogóle widział drzewo i całe jego otoczenie, czy ruszył tyłek zza biurka, żeby zobaczyć czy wycinka naprawdę jest absolutnie konieczna. Jakiś czas temu wycięli nam drzewo przed blokiem, żeby wybudować… altankę śmietnikową, opatrzoną napisem o ekosegregacji. Płaczę nad każdym wyciętym drzewem, w środku płaczę rzecz jasna, bo mnie to mocno boli. Nie wierzę, że te wszystkie wycinki są przemyślane, rozważone, zaplanowane po głębokiej analizie za i przeciw.

Zatem siedzę w Warszawie i chcąc nie chcąc w ten lepki od gorąca czas żyję slow.

Bo jakżeby inaczej.

Powoli wstaję, powoli wędruję do pracy i z pracy, powoli jem i powoli robię zakupy. Dzisiaj ćwiczyłam przez dwie godziny, co mnie napawa dumą, też wolniej niż zwykle, ale to nie ma w gruncie rzeczy znaczenia. Okazuje się, że kiedy robisz wszystko wolniej to wcale nie obniża, że się tak wyrażę, jakości życia.

Wręcz przeciwnie.

Nic się nie wali, świat nie ginie z powodu opieszałości, to, co ma być wykonane, nie jest wykonane gorzej niż zwykle.

Wydaje mi się nawet,  że mam więcej czasu.

Widocznie w tym prostym powiedzeniu: spiesz się powoli, jest jednak pewna ludzka mądrość. A może, ze zmęczenia, wybieram tylko te czynności, które są absolutnie konieczne, koncentruję się na najważniejszym, żeby nie tracić energii? Jeśli tak jest, tym lepiej. Może słońce obudziło we mnie jakąś pierwotną mądrość – nie rozmieniaj się na drobne, zrób jedno, za to do głębi, na pozostałe przyjdzie czas, kiedy przyjdzie czas.

2 Responses to “Upały”

  1. k Says:

    Cwiczenia slow – idealna jest joga. Polecam:)

  2. mini Says:

    Też tak sądzę. Pozdrawiam:)

Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>