Minimalizm

|

minimalny minimalizm i wolna powolność

Się wściekam

Listopad 15th, 2016 at 22:41

Mam taką kategorię na blogu “zwierzęta”, a prawie nic na ten temat nie piszę. Może dlatego, że zwierzęta są cudowne w bezpośrednim kontakcie, w realu, a nie w świecie wirtualnego bloga.

Ale przydarzyła mi się ostatnio dość niemiła historia, związana ze zwierzakami.

Jestem psiarą i kociarą, o czym kiedyś pisałam, każdego napotkanego czworonoga staram się “uszczęśliwić” swoją miłością, czyli zagłaskać do szaleństwa. Czasami mi się wydaje, że już wszystkie zwierzaki na dzielni o mnie wiedzą i omijają mnie szerokim łukiem. Czułam, że to kwestia czasu, aż mnie któryś ugryzie, a może i palca pozbawi.

No i się doczekałam.

Nie jestem całkiem bezrefleksyjna, zawsze obserwuję psiaka, którego zamierzam pogłaskać i kiedy widzę, że jest przyjazny, merda ogonem, wtedy głaszczę. Zakładam, że psy nie są fałszywe, jak ludzie i jeśli merdają, to szczerze. Bo ludzie merdają nieszczerze, wiadomo.

Ale tym razem się zagapiłam i nie zwróciłam uwagi na psa obok (obok tego głaskanego), który ani nie merdał, ani nie był zadowolony, wkurzony był, może przestraszony.

No i mnie złapał zębami za rękę. Ledwo mu ją wyciągnęłam z pyska. Nie był to duży pies, zatem i rany powierzchowne, ale jednak potencjalnie grożące wścieklizną.

Powinnam się cieszyć, że właśnie teraz mnie to spotkało, bo gdybym trafiła na większego zawodnika, to może faktycznie straciłabym palce. Ugryzienie psa jest nieprzyjemnie bolesne, niby wiadomo, że bolesne, ale jest w tym coś dogłębnie rwącego, a poza tym trudno się goi.

Zresztą, może zabolała mnie urażona duma. Bo jakżeż to tak? Ja z sercem na dłoni do najlepszego przyjaciela człowieka, a przyjaciel mi w to serce kły wbija?

Byłam w takim szoku, że nawet nie spytałam faceta, którego ten gryzoń wyprowadzał na spacer, czy gryzoń aby zaszczepiony.

Dobrze ci tak, kretynko, myślałam, było się nie wyrywać z łapami, trochę pokory wobec natury.

I powtarzałam sobie, że nadal lubię psy, choć w pewnym momencie uznałam, że jednak wolę koty. Chwila słabości.

W nagrodę za moje idiotyczne zachowanie czekała mnie seria szczepień przeciwko wściekliźnie, które to szczepienia nie są już bolesne i w brzuch, tylko bezbolesne i w ramię. Tyle dobrego.

A wniosek, nauczka i morał z tego takie, że człowiek powinien zachować szacunek i pokorę wobec natury. Bo to, że ty Mini głupkowato uwielbiasz zwierzaki, to nie znaczy, że vice versa. I że one się muszą zachwycać głaskaniem, mizianiem, drapaniem za uszkiem. To się również odnosi do kotów, z którymi pomieszkujesz.

Człowiekowi się wydaje, że robi wielką łaskę zwierzętom, bo je uwielbia, a może im wcale na tym nie zależy?

W każdym razie stałam się mniej ufna wobec psów i już nie podbiegam do każdego z wyciągniętymi do głaskania łapami.

Myślę, że z korzyścią i dla mnie, i dla zwierzaków.

2 Responses to “Się wściekam”

  1. Mirek Says:

    Fajny wpis Mini, taki… wdzięczny. Pchasz, proszę ja Ciebie, łapy tam gdzie nie powinnaś w tym momencie… i Ci się dostało ;) . Psisko pokazało gdzie jest Twoje miejsce ;)
    To prawda, zwierzę to zwierzę i warto mieć to na uwadze bez względu na to jak bardzo je kochamy; jego zachowania i instynkty trochę inaczej się wyrażają. Czasem można się “sparzyć” Życzę zdrowia. :)
    Dziękuję:) Dostałam nauczkę i dobrze. Fajnie, że wróciłeś, bo się już niepokoiłam. Pozdrawiam

  2. burzochron Says:

    Doskonale rozumiem, bo pamiętam, jak zatkało mnie ze wstydu, upokorzenia i co tu dużo kryć, ze złości na konia, który chapnął mnie w rękę. Mnie? Koniarę? Zębami potraktował? Dopiero potem dotarło do mnie, że koń niczemu nie winien, nie potrafi powiedzieć: słuchaj, mam zły dzień, brzydka pogoda, nudzi mi się, drażni mnie hałas i miliony innych rzeczy. My się żalimy, ględzimy, a on może tylko chapnąć :)
    He he, uśmiałam się:) No właśnie, jak on śmiał. A przecież mógł mieć zły dzień albo zwyczajnie nie mieć ochoty na ludzkie mizianie. Człowiek się uczy pokory wobec zwierząt. To, że my je akurat bardzo kochamy i chcemy się przytulać, to wcale nie znaczy, że właśnie w tym samym momencie one też mają na to ochotę. Co widzę po “moich” kotach.

Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>