Minimalizm

|

minimalny minimalizm i wolna powolność

Nieznośnie długie objęcia

Czerwiec 14th, 2017 at 23:15

Taką sztukę widzieliśmy kilka dni temu w Teatrze Powszechnym.

Nieznośnie długie objęcia.

Z Karoliną Gruszką, a sztuka jej męża, Iwana Wyrypajewa.

Scenariusz genialny i gra Gruszki genialna, choć i pozostała trójka aktorów jest naprawdę dobra.

Ale nie tak dobra, jak Gruszka.

W sumie, to ja jej nawet nie lubię, dotychczas jej nie lubiłam, może dlatego, że taka wszystko mająca – i talent, i urodę, i jakąś taką, ja wiem, nieziemskość. To jest trochę jednak nieprzyzwoite.

A może dlatego, że się konkubentowi podoba, niby nie mówi, ale wiem. Nie, dlatego to nie, nie przeszkadza mi to.

Widziałam ją dotychczas jedynie w filmach i raz na żywo, na ulicy.

Może też trochę cukierkowa mi się wydawała?

Aż do tej sztuki.

Bo od tej sztuki chyba zostanę stalkerką i będę ją prześladować.

Czytam o K.G. i wywiady z K.G.

Karolina Gruszka jest wegetarianką, powiedziałam dzisiaj konkubentowi, a on, że z takim nazwiskiem to nic dziwnego – jak to on, bez emocji.

Mnie to jednak cieszy.

A sztuka była taka, że chciało mi się płakać ze szczęścia. Ktoś napisał gdzieś, pod zwiastunem, że „szambo”. Myślę, że w ogóle tego nie oglądał. Usłyszał kilka tak zwanych brzydkich słów, i że o seksie, i że w Powszechnym, a tam przecież „Klątwa”.

Zatem szambo.

Ja, po obejrzeniu fragmentu w internecie pomyślałam „szkoda, że bilety już kupione, dziwactwo, sztuka nowoczesna, wynudzę się, nic, najwyżej wyjdziemy przed końcem”.

A teraz mogłabym to oglądać co wieczór, przed snem.

I mam takie przypuszczenie, że to było ważne, że tam poszłam, że to zobaczyłam i że o tym myślę.

Mówię sobie: “Mini, to dużo lepsze niż wszystkie szalone zakupy jakie zrobiłaś w życiu”.

Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>