Minimalizm

|

minimalny minimalizm i wolna powolność

Bez wakacji

Październik 20th, 2017 at 19:49

Nie lubię wyjeżdżać, no nie lubię.

Stresuje mnie to bardziej niż podnieca.

Pakowanie, noszenie bagaży, czekanie na spóźnione środki lokomocji, bieganie, jak wariat po obcych miejscach, żeby jak najwięcej zobaczyć, no bo po to się chyba wyjeżdża, leżenie plackiem na obcej plaży byłoby jeszcze gorsze.

Po dwóch, trzech dniach się nudzę i mogłabym wracać do domu.

Obejrzałam tę Portugalię, to kiedy wracamy?

Gdyby nie konkubent pewnie nie wyjeżdżałabym albo z rzadka i z przymusu.

Najlepiej mi się wraca.

Dobrze, myślę sobie, że się gdzieś ruszyłam, tym bardziej kocham moje łóżko.

No i ten efekt powrotu, kiedy wszystko wydaje się nowe.

Szkoda, że się tak nie da bez wyjeżdżania i że ten efekt trwa krótko.

Kiedy byłam dzieckiem, było mi dobrze z niewyjeżdżaniem. Początek wakacji, biblioteka, łóżko, książki. Z czasem dostrzegłam, że inni żyją inaczej.

Albo raczej, że ja żyję inaczej.

Wybrakowana, niekompletna. Bez urlopowych zdjęć i opowieści. Bez opalenizny i bez plażowych wspomnień.

Sama nie wiem, czy teraz wyjeżdżam, bo chcę być jak inni, bo chcę zobaczyć, jak to jest, choć niby już wiem, czy dlatego, że jednak trochę to lubię.

W każdym razie nie lubię wyjeżdżać.

Jest październik, a ja mam ponad miesiąc urlopu.

I dobrze mi w tym mieście i źle.

Kursy językowe, studia podyplomowe, teatr i kino.

A czasami zmęczenie, wmówione albo prawdziwe.

Może ja naprawdę nie potrzebuję urlopu? Nie wiem, co bym miała z nim zrobić. Nie wiem, co zrobię, gdy na początku przyszłego roku uzbiera mi się ponad 60 dni wolnego.

Mogę słuchać o cudzych podróżach i to mi całkiem wystarcza. Koleżanka żegluje po świecie, druga wspina się po szczytach, samotnie. Podziwiam, może zazdroszczę. Ale wcale tak nie chcę.

Rozumiem Kanta, że nosa nie wyściubił z Królewca.

Chwilowo wystarcza mi Warszawa.

3 Responses to “Bez wakacji”

  1. czytelnik Says:

    Mam podobnie :). A szczególnie nie lubię samotnie wyjeżdżać.
    Ja to chyba wolę samotnie, jeśli muszę.

  2. Mirek Says:

    Cześć Mini :) Powiedzenie “Podróże kształcą” jest przereklamowane – vide Kant…
    Też wolę podróżować samotnie, może dlatego, że jestem typem introwertyka.

  3. sowa_nie_sowa Says:

    Ja też wolę poczytać książkę o Afryce niż tam lecieć;)
    A z urlopem to może tak być, że jak masz na co dzień życie Cię satysfakcjonujące i nie nazbyt męczące, to może Ci to wystarcza – jest w nim wszystko, czego potrzebujesz.
    To na co Ci urlop?

Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>