Minimalizm

|

minimalny minimalizm i wolna powolność

Własne zdanie

Lipiec 10th, 2019 at 20:33

Wprowadzili się do naszego bloczku ludzie, którzy mi się niespecjalnie spodobali.

Tacy jacyś dresiarscy, myślę sobie…

Od kiedy zamieszkali, drzwi na dole, mimo domofonu, często są otwarte, wkurza mnie to, nie po to jest domofon, żeby każdy właził jak do chałupy na wsi – gadam w myślach do siebie…

Jak jakaś paniusia z miasta.

Pewnie im się nie chce za każdym razem podchodzić do drzwi, kiedy dzieciaki przybiegają z podwórka, snuję przypuszczenia…

W ogóle działali mi na nerwy i miałam wrażenie, że ze wzajemnością.

Pewnego dnia zdarzyło się tak, że konkubent wyszedł z naszym psem, sąsiadka z ich psem, nawiązała się rozmowa – od kiedy mieszkam tam, gdzie mieszkam, a mieszkam już długo, nie poznałam tylu sąsiadów, co dzięki spacerom z psem – i klimat się ocieplił.

Od czasu rozmowy pani się miło uśmiecha, to i ja się uśmiecham.

Ostatnio pomyślałam nawet, że ją lubię, na tyle, na ile można lubić kogoś kogo się zna z widzenia i że lepiej mi kogoś lubić niż nie lubić, bo się lepiej z tym czuję.

Nielubienie innych mnie męczy.

Tak rozmyślałam wracając z pracy i nagle pojawiło się w mojej głowie pytanie: po co właściwie i dlaczego wyrabiasz sobie zdanie o innych ludziach?

Czemu to służy?

Co ci to daje?

Dlaczego, nawet w przypadku niemal obcych ci osób, musisz się (nie musisz, no, ale musisz) w sobie określić, zdecydować, czy są “fajne”, czy “niefajne”?

Dlaczego potrzebujesz coś o nich sądzić?

Skąd ta potrzeba oceniania, katalogowania, przylepiania etykietek, niekoniecznie negatywnych, ale jakichś?

Czuję się źle, kiedy ze sobą nie ustalę  jaki jest mój stosunek do osoby, nawet przed chwilą poznanej (co nie oznacza, że nie zmienię zdania, nie za bardzo się do niego przywiązuję).

Mam koleżankę, która obsesyjnie wręcz docieka, czy ktoś jest “słaby”, czy “mocny” -  chodzi o kwestie zawodowe. I niekoniecznie z tymi osobami mocno współpracuje, co by jeszcze, może, coś wyjaśniało. Próbuje umieścić osobę w szufladce – słaby, albo w szufladce – mocny.

Może to ją uspokaja.

Zastanawiałam się do czego jej to potrzebne, takie łatki-szufladki: słaby, mocny, profesjonalista, amator?

I analizując to wszystko doszłam do wniosku, że własne zdanie jest przereklamowane.

Nie lubimy nie mieć własnego zdania, staramy się wyrażać poglądy w sposób zdecydowany, boimy się, że “nie wiem”, “nie zastanawiałam się nad tym”, “nie mam zdania na ten temat” zabrzmi mdło, że inni uznają nas za człowieka bez właściwości.

Albo raczej – ja nie lubię, ja się staram i ja się boję?

Czemu służy najwłaśniejsze zdanie na temat osoby, która przemyka po moim życiu?

Po co mi te ustalenia z samą sobą, czy obcy jest ok, czy nie jest ok?

Czy to jest jakaś atawistyczna forma zabezpieczenia przed potencjalnym wrogiem?

Nie wiem.

Wiem tylko, że trochę się wyluzowałam po tym “odkryciu”.

Nie muszę nic o nikim sądzić, mogę nie oceniać, nie przypisywać cech, nie przyklejać łatek, nie wkładać do szuflady, nie nadawać epitetów, nie mieć zdania.

Mogę w ogóle nie używać przymiotników.

I wydaje mi się, że oczyszczenie głowy z tych kilku zbędnych myśli da mi więcej spokoju niż pozbycie się rzeczy z mieszkania.

Może w ogóle minimalizm należało “rozpocząć” od szuflad w głowie, a nie w komodzie?

One Response to “Własne zdanie”

  1. JFK Says:

    “Może w ogóle minimalizm należało “rozpocząć” od szuflad w głowie, a nie w komodzie?” – nigdy tak madrze nie sformulowalam tej mysli, ale chodzi mi to po glowie od jakiegos czasu. Ta “presja” na minimalizm, zero waste jest meczaca i w dodatku nie przynosi obiecanego szczescia w zyciu. Bo puste szuflady w komodzie naprawde niczego nie zmienia… dobrze znow Cie czytac Mini :)
    Ja też się cieszę, że wracam. Dziękuję za dobre słowa. Myślę, że szuflady w komodzie same zrobią się puste (albo mniej pełne) po uporządkowaniu szuflad w głowie. Próbuję.

Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>