Minimalizm

|

minimalny minimalizm i wolna powolność

Dziennik z czasów zarazy

Marzec 16th, 2020 at 20:26

Od piątku pracuję zdalnie. Praca zdalna, a właściwie telepraca, gdyż nie jest to to samo (praca zdalna nie ma jeszcze prawnej definicji) przez pięć dni w tygodniu była od dłuższego czasu moim marzeniem. Dotychczas pracowałam z domu dwa dni w tygodniu, co już dawało mi wiele radości – człowiek może później wstać z łóżka, nie musi się tłuc przez miasto w zapchanym metrze, czy autobusie, może paradować w piżamie do południa, pisze i czyta w skupieniu, co najwyżej kot zamiauczy domagając się głasków albo pies szczeknie przez sen. Latem można pracować na balkonie.

IMG_20170826_134229

Okazuje się jednak, że wcale mnie ta zdalna niby telepraca nie cieszy. Rano muszę pisać do szefowej co planuję zrobić danego dnia, po zakończeniu pracy – informować co zrobiłam. Normalnie się w to nie bawimy, mam dużo samodzielności, więc te obostrzenia, które wynikają z obawy szefa szefowej, że wszyscy potraktujemy zdalną jak dodatkowy urlop, są mocno upierdliwe i męczące. Muszę też przyznać, że mi, introwertyczce, brakuje ludzi – znajomych z pracy. Chciałabym przyjść rano, zaparzyć kawę w pracowym ekspresie, pogadać z koleżankami i kolegami o niczym, tęsknię za tym, co mnie zawsze denerwowało.

Dzisiaj po zakończeniu pracy i wysłaniu sprawozdania z jakże owocnej działalności zawodowej, zabrałam psa do lasu.

IMG_20180416_191011

Dotychczas bałam się tam chodzić sama (pies jest z gatunku zaczepno-obronnych), że zboczeńcy, że drechy, że mnie napadną, zgwałcą, pobiją i zamordują. A dzisiaj poczułam, że jeśli za chwilę nie znajdę się wśród przyrody, to oszaleję. Czy jest coś takiego w naturze, że w chwilach zagrożenia człowiek się do niej zwraca po ratunek? Nie wiem. Ale wiem, że moje zwierzaki pomagają mi przetrwać. One nie wiedzą, że jest koronawirus i żyją jak zwykle – chcą jeść, bawić się, chodzić na spacery.

Felek

Może wyszłabym na tym lepiej, gdybym nie czytała wiadomości i nie sprawdzała co kilka godzin ile kolejnych osób zachorowało.

IMG_20170119_185332

IMG_20180820_203618_HHT

Koleżanka pisze – nie mogę spać, a jak już zasnę, to śnią mi się głupoty. Odpisałam: mam to samo, po tym wszystkim więcej będzie świrów, niż zachorowań od wirusa. Poprzedniej nocy śniło mi się, że z M. poszliśmy do kościoła, żeby sprawdzić, czy na pewno na mszy jest maksymalnie 50 osób. Było.

Kiedy zamykali kina i teatry śmiałam się w duchu, że w Polsce tak mało ludzi czyta, że zapomnieli o bibliotekach. I planowałam wypożyczyć więcej książek na wypadek, gdyby ktoś sobie jednak przypomniał. Okazuje się, że nie zapomnieli. Pozostały zapasy oraz Legimi. Swoją drogą nigdy nie widziałam tłumów w bibliotece, po co więc je zamykać? Zabrali mi ostatni azyl.

Poszłam do Lidla na zakupy. Przed sklepem kolejka, bo w środku może być maksymalnie 50 0sób, zatem wchodzisz tylko na wymianę – jeden wychodzi, jeden wchodzi. Jakaś dziewczyna robi kolejce zdjęcie. Całe pieczywo zapakowane w torebki, przy kasie (w strefie x) może stać jedna osoba, więc mimo tego, że nie ma tłumów wszystko trwa bardzo długo. Przeczytałam w kolejce pół Newsweeka.

Kuzynka Amerykanka wrzuca zdjęcia z okolic Nowego Jorku – starsza pani z koszykiem wypełnionym paczkami papieru toaletowego. Próbuje ze znajomymi odgadnąć o co chodzi z tym papierem, piszę, że w Polsce i w Niemczech (tutaj info od koleżanki) jest tak samo. Jej kolega wrzuca zdjęcia pustych półek po papierze – być może Amerykanie z ich pokolenia po raz pierwszy widzą puste półki. W necie pojawiają się memy z papierem w roli głównej – uwielbiam w ludziach to, że w obliczu najgorszego, nomen omen gówna, potrafią zachować poczucie humoru.

rolka

Jestem obrażona na rzeczywistość. Nie będę już chodzić do większych sklepów, konieczne zakupy zrobię w małych albo na bazarku, zamiast tego pójdę do lasu. Poza tym nie zamierzam wychodzić, nie dlatego, że wspieram akcję zostań w domu, ale że mnie to wszystko wkurza i przytłacza. Mam wrażenie, że od koronawirusa dużo gorszy jest cały ten szum i cyrk wokół. Zaraz sobie otworzę książkę i będę czytać do nocy, żadnych wiadomości, chcę, żeby było, jak dawniej.

pozory

 

 

Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>