Minimalizm

|

minimalny minimalizm i wolna powolność

Archive for the ‘slow’ Category

Pożegnanie

czwartek, Wrzesień 26th, 2013

Pożegnaliśmy koleżankę z pracy. (więcej…)

Warto zapytać

niedziela, Wrzesień 22nd, 2013

Życie, jak to się ładnie mawia, dopisało ciąg dalszy do mojego ostatniego wpisu i wiekopomnych przemyśleń. (więcej…)

Warto zagadać

wtorek, Wrzesień 17th, 2013

Kiedyś, podczas urlopu bezwyjazdowego, postanowiłam posnuć się po Warszawie. (więcej…)

Życie za płotem

środa, Sierpień 14th, 2013

Mojego kolegę okradziono. (więcej…)

Sąsiedzi

niedziela, Sierpień 11th, 2013

Znacie swoich sąsiadów? (więcej…)

Upały szkodzą

piątek, Sierpień 9th, 2013

Jednym mniej, a drugim bardziej. Nie wiadomo od czego to zależy. (więcej…)

Jeszcze nie usiadłam

niedziela, Lipiec 7th, 2013

Czytałam kiedyś wywiad z autorką książki (samej książki nie czytałam) o intrygującym tytule “Jeszcze dzisiaj nie usiadłam”. (więcej…)

Słucham i nic mi się nie chce

niedziela, Czerwiec 30th, 2013

Ostatnio słucham dźwięków natury. (więcej…)

Co mi siorbie czas

poniedziałek, Czerwiec 3rd, 2013

Żeby być slow trzeba mieć dużo wolnego czasu. Tak sobie ironizuję troszkę, ale i troszkę w tym prawdy. (więcej…)

Nie robię nic

niedziela, Kwiecień 21st, 2013

Jako dyżurna maruda tego bloga, staropolskim zwyczajem ponarzekam sobie, podzielę się refleksjami, które mię naszły w tym tygodniu i pewnie kilka osób się zniesmaczy, że co to za postawa, sama nic nie robi, a krytykuje, tak najłatwiej, niech zadziała i zobaczy jak to trudno zorganizować cokolwiek, szczególnie w tym kraju marud i narzekaczy i wtedy niech się wymądrza. (więcej…)

Bimbam sobie

sobota, Marzec 9th, 2013

Zawsze warto wyłowić jakieś inne zdanie w powodzi jednakowych opinii na dany temat. To jest odświeżające. Daje do myślenia. (więcej…)

Starzy ludzie

poniedziałek, Luty 18th, 2013

Ostatnio jechałam autobusem i byłam świadkiem dwóch sytuacji, ze starszymi osobami w roli głównej. Ktoś ustąpił miejsca starszemu panu, z okularami jak denka od butelek, pan uśmiechnął się z wdzięcznością, ale nie zdążył dojść do miejsca, bo już go wyprzedziła szybka i zdecydowana mama, która posadziła na nim swojego syna, lat około pięciu. (więcej…)

Sztuka nicnierobienia

sobota, Styczeń 19th, 2013
Śnieg pokrył świat białym płaszczem ciszy,
słychać tylko odgłosy płynące z wnętrza domu.
Owijam się w kołdrę i nie myślę nawet o tym, żeby myśleć,
odczuwam niemalże zwierzęcą radość i zasypiam,
nie mniej użyteczny niż wszystkie działania na świecie. (więcej…)

Postanowienia noworoczne

wtorek, Styczeń 1st, 2013

Tak, wiem, już bardziej banalnie się nie da. Wszędzie piszą i mówią o postanowieniach noworocznych… (więcej…)

Zaczepialscy

niedziela, Październik 21st, 2012

Większość ludzi w większych miastach, kiedy ich zaczepić na ulicy pytaniem: “Przepraszam, mogę zająć chwilę?”, raczej się nie zatrzyma. Rzuci tylko: “Sory, nie mam czasu”. Ja się zwykle zatrzymuję, przynajmniej, żeby się dowiedzieć o co chodzi. Można czasem usłyszeć ciekawe, chociaż często smutne, historie. (więcej…)

Uważność

sobota, Październik 13th, 2012

Od jakiegoś czasu interesuje mnie uważność, coś co po angielsku nazywa się mindfulness i chyba lepiej obrazuje co mam na myśli. Bycie w pełni (całym swoim umysłem) tu i teraz. (więcej…)

Powolny piątek

piątek, Sierpień 17th, 2012

Z powolnością jest u mnie trochę, jak z byciem “tu i teraz”. Ciągle sobie postanawiam, że będę żyła w teraźniejszości, że nie będę wyściubiała nosa poza chwilę obecną (chyba, że będzie to absolutnie konieczne), że nie będę się martwiła przyszłością, ani jej bała oraz że nie będę roztrząsała, co znowu zrobiłam źle, co mogłam zrobić lepiej, ani żałowała, że czegoś nie zrobiłam. Było, minęło. Będzie, to się będę zastanawiać. (więcej…)

Chwalę powolność

sobota, Czerwiec 30th, 2012

Osoby zainteresowane ruchem slow life mogą znaleźć wiele interesujących informacji na ten temat, a także kopalnię inspiracji w książce Carla Honore „Pochwała powolności”. Ja sama przeczytałam ją niedawno i bardzo polecam.

Carl Honore doznał “oświecenia” na rzymskim lotnisku Fiumicino. Stał w kolejce do bramek i dla zabicia czasu (bo przecież  nie mógł tak po prostu, bezproduktywnie stać) wertował gazetę. Znalazł w niej artykuł polecający jednominutowe bajki na dobranoc, jako pomoc dla rodziców, którzy są zbyt zabiegani, by czytać pełne wersje bajek swoim dzieciom. Początkowo Honore – jako ojciec dwulatka – bardzo się ucieszył z tego wynalazku, później jednak uświadomił sobie cały absurd pomysłu i ogólnie absurdalność życia w ciągłym pośpiechu. (więcej…)

Telefony, telefony, co zrobić mam?

czwartek, Czerwiec 28th, 2012

Wczoraj spotkałam na mieście dziewczynę. Z trudem sunęła po chodniku, z gipsem na nodze i o kulach, miała też dziwnie przekrzywioną głowę.  Pomyślałam: “biedna, nie dość, że gips na nodze, to jeszcze ta choroba szyi”. Kiedy podeszła bliżej, zobaczyłam, że z jej szyją wszystko w porządku. Po prostu dziewczyna dociskała do ramienia telefon komórkowy (i oczywiście rozmawiała – kule jej w ogóle nie przeszkadzały). (więcej…)